- Smakuje jak prawdziwy batonik Bounty, a nawet lepiej :)
- 200 g wiórków kokosowych (ja dosypałam dodatkowo ok 50g)
- 100 ml kremówki
- 70 g cukru pudru
- 70 g masła
- kilka kropli aromatu waniliowego
- 200 g mlecznej czekolady
W naczyniu wymieszać wiórki z cukrem pudrem. W małym garnuszku podgrzać kremówkę i masło, aż masło się rozpuści. Rozpuszczoną miksturę wlać na wiórki, dodać aromatu, wymieszać.
Z mikstury uformować kulki wielkości orzecha włoskiego ściskając wiórki (może to być trudne,bo masa nie będzie ścisła, ale później w lodówce kuleczki ładnie stwardnieją) . Układać je na papierze do pieczenia, przykryć folią aluminiową, schłodzić przez minimum godzinę.
Rozpuścić mleczną czekoladę (w kąpieli wodnej lub mikrofali). Każdą kulkę zanurzyć w czekoladzie (można sobie pomóc wykałaczką), wyłożyć na papier, by czekolada stwardniała. Przechowywać w lodówce.
Smacznego :)
te słodziutkie kokosowe kuleczki bardzo przypadły nam do gustu!
Bounty domowej roboty czyli kokosowa uczta :)
(wg pr5zepisu podanego przez Dorotus)
Na ok 25 sztuk:




























