2007-11-01

Chocolate Crinkles (popękane ciasteczka czekoladowe)

    Coś dla lubiących intensywnie czekoladowy smak - uroczo prezentujące się czekoladowe ciateczka z pęknięciami :)

    Chocolate Crinkles (popękane ciasteczka czekoladowe)
    (wg przepisu Bajaderki podanego przez Dorotus)

  • 225 g połamanej gorzkiej czekolady

  • 110 g masła

  • 2/3 szklanki cukru

  • 3 duże jajka

  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

  • pół łyżeczki proszku do pieczenia

  • szczypta soli

  • 1 i 2/3 szklanki mąki

  • cukier puder - około pół szklanki - do obtoczenia


  • Masło rozpuścić w małym rondelku. Pod koniec rozpuszczania dodać połamaną czekoladę, rozpuścić, dokładnie wymieszać (uważając, by się nie przypaliło).

    Białka oddzielić od żółtek. Ubić na sztywno, dodając pod koniec partiami cukier, a następnie żółtka i ekstrakt z wanilii. Wymieszać z masą czekoladową (ja do ubitych jajek dodawałam chłodną masę czekoladową, dalej miksując).

    Mąkę wymieszać z solą i proszkiem do pieczenia. Wsypać do powstałej masy czekoladowej, dobrze wymieszać. Schłodzić przez kilka godzin w lodówce, a najlepiej przez całą noc.

    Ciasto wyjąć z lodówki, nabierać łyżeczką do herbaty (będzie ciężko, bo ciasto powinno być bardzo twarde), formować kuleczki mniejsze od orzecha włoskiego, obtaczać je mocno w cukrze pudrze i wykładać na blachę wyłożoną pergaminem.

    Piec około 12 minut w temperaturze 165ºC. Podczas pieczenia ciasteczka lekko się spłaszczą i popękają. Studzić na kratce.

    Uwaga: masa do formowania kulek powinna być mocno twarda. Najlepiej pozostałą część ciasta trzymać w lodówce, gdy pieczemy pierwszą partię. Im ciasto bardziej mięknie tym ciastka się mocniej rozpłyną, nie popękają już tak mocno, a cukier puder na nich będzie sprawiał wrażenie 'mokrego'. Nie piec też dłużej niż zalecany czas, by nie były zbyt twarde, lepiej na próbę jedno ciastko skosztować.

    Smacznego :)

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Smaczne ciasteczka. Moja mama wzięła nawet przepis. Stwierdziła, że doda jeszcze przyprawy do piernika i być może będą jeszcze lepsze.Tesciowej również pezesłałam przez męża kilka tych ciasteczek. A tak nawiasem mówiąc planuję zrobić wszystkie dania z Twojej stronki.

alexandra pisze...

Ooo! W takim razie będę trzymać kciuki, aby wszystkie dania się udały i smakowały :)

Fajny pomysł z tą przyprawą do piernika, następnym razem też dodam w ramach eksperymentu :)

Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Witam :) brzmi smakowicie :) Powiedz proszę, czy zamiast esencji waniliowej mogę dać zwykłego aromatu?
Zastanawiałam się też nad dodaniem trochę czekolady w kawałkach. (Nie rozpuszczać całej). Co o tym sądzisz?

alexandra pisze...

Witam :) Spokojnie można zastapić aromatem - nawet ja tak zrtobiłam jak piekłam :) tylko dać go troszke mniej
A z czekoladą w kawałkach dobry pomysł, ale ja bym rozpuściła całą, żeby ciasto miało odpowiednią konsystencję, a w kawałkach dodałabym dodatkową porcję!
Myślę, że wyjdzie pyszne :)

Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

tak to właśnie z tymi ciasteczka jest. :)
pozdrawiam aga:)
www.domowegotowanie.bloog.pl