Ostatnio naszła nas wielka ochota na ... krówki :) ale takie prawdziwe, ciągnące ..
okazuje się jednak że w polskich sklepach wszystkie na które natrafiliśmy to te kruche..
Nie było więc wyjścia - zrobiłam domowe krówki i wyszły prawdziwe mordoklejki mniam :)
Krówki
(wg przepisu Bakerlady podanego przez Dorotus)
- 300 ml mleka skondensowanego z puszki, nie słodzonego (może być kremówka)
- 3/4 szklanki cukru
- 1/3 kostki masła
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
Wszystkie składniki doprowadzić do wrzenia w garnku z grubym dnem cały czas mieszając. Gdy masa będzie beżowa, gęsta i wykaże tendencje do przypalania się (gotowałam 1h), zdjąć garnek z ognia i ucierać masę kilka minut. Wyraźnie gęstą masę wylać do malutkiej keksówki/naczynia wyłożonego folią aluminiową (by było ją łatwiej później wyjąć). Schłodzić. Wyjąć i pokroić wg uznania.
Smacznego :)

Bardzo aromatyczny, a im dłużej przechowywany tym bardziej jego aromaty nabierają głębi a sam piernik staje się wilgotniejszy. Polecam!
Piernik Gigi
(wg przepisu podanego przez Johasię)
- 1 kg mąki
- 4 jajka
- 1 szklanka miodu
- 1 kostka margaryny
- 3 szklanki cukru
- 1 litr mleka
- 1 proszek do pieczenia
- 1 łyżeczka sody
- 2 przyprawy do piernika
- 2 łyżki kakao
- 2 łyżki oleju
- 1 cukier waniliowy
- 1 olejek rumowy
- opcjonalnie bakalie (potłuczone orzechy, rodzynki, płatki migdałów)
Miód, mleko, margarynę, olej, cukier, kakao - włożyć do garnka zagrzać i pozostawić do ostygnięcia: Dodać resztę składników - dobrze wymieszać (zmiksować), na koniec dodać pianę ubita z białek i bakalie - lekko wymieszać. Rodzynki sparzyć gorącą woda, osuszyć na sitku, oprószyć mąką. Piec w temp. 180°C 50 -60 min. Porcja ciasta jest na dużą blachę- 390x235x60 lub 2 mniejsze...
Piernik powinno się zrobić na kilka dni przed spożyciem. Można go przełożyć dowolna masą lub dżemem, czy też powidłami. Im dłużej leżakuje tym jest smaczniejszy.
Smacznego :)


Jak dla mnie to absolutny piernikowy hit :) obowiązkowo zagości na świątecznym stole - polecam!
Krajanka piernikowa z marcepanem i powidłami
(wg przepisu Bajaderki)
Na blaszkę ok 23x23
Ciasto:
- 3 i 1/3 szkl. mąki
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżka cynamonu
- 1 łyżeczka kardamonu
- 1 łyżeczka imbiru
- po 1/2 lyzeczki zmielonej galki muszkatalowej i zmielonych gozdzikow
- po 1/4 lyzeczki zmielonego czarnego pieprzu i zmielonego ziela angielskiego
- szczypta soli
- 1/2 szkl. miodu
- 1 szkl. cukru
- 1/2 kostki masła
- 1 jajko
- drobno posiekane orzechy, skorka pomaranczowa
Masa marcepanowa:
- 300-400g masy marcepanowej (można zastąpić pastą migdałową - zmielić 1,5 szkl. migdałów bez skórki partiami w malakserze, wymieszać z 1,5 szkl. cukru pudru, 1 białkiem, 1 łyżeczką ekstraktu migdałowego i szczyptą soli - wyrobić na gładką, twardawą masę. Schłodzić dobrze w lodówce, masa musi być zimna przed kolejną obróbką UWAGA wtedy należy do masy marcepanowej dodać jeszcze 0,5 szkl. cukru)
- 2 żółtka
- 1/3 szl. mąki
- 1 łyżka mleka
- po 1 łyżce soku pomarańczowego i cytrynowego
- 1 łyżeczka olejku migdałowego
- powidła śliwkowe
Lulier koniakowy:
- 1 szkl. cukru pudru
- 3 łyżki koniaku
Masa marcepanowa:
Wszystkie składniki dobrze wymieszać.
Rozgrzac piekarnik do temperatury 180st. Mąkę przesiać z proszkiem, sodą i solą, dodać posiekane orzechy i skórkę.
Miód, cukier i masło rozgrzać dosc mocno (ale nie zagotować) w dużym rondlu, dodać przyprawy korzenne, wymieszać. Dodawać stopniowo mąkę ciągle mieszając aż ciasto zacznie odchodzić od ścianek rondla. Zdjąć z palnika i lekko przestudzić, dodać jajko i wymieszać.
Przełożyć ciasto na stolnicę i lekko wyrobić podsypując mąką w razie konieczności. Jeszcze ciepłe podzielić na dwie części - każdą rozwałkować na kwadrat wielkości 23 x 23 cm, przenieść jeden placek na blachę wyłożoną pergaminem. Zostawiając 1 cm margines rozsmarować na cieście masę marcepanową (można posypać rodzynkami jezeli ktoś lubi), na marcepanie rozprowadzić równą warstwą powidła. Przykryć drugą częścią ciasta, dobrze zlepić brzegi i piec okolo 25-30 minut. Wyjąć z piekarnika, lekko przestudzić i jeszcze ciepłe polukrować. Lukier: utrzeć cukier z koniakiem na jednolitą masę. Zamiast lukru koniakowego mozna uzyc dowolnego, ulubionego lukru.
Zostawić odkryte na całą noc. Pokroić na małe kwadraciki, przechowywać w szczelnej puszce w warstwach przełożonych pergaminem.
Smacznego :)



Kolejna propozycja na orzechowy tydzień, tym razem coś na słodki obiad lub podwieczorek - naleśniki orzechowe, które można jeść same z cukrem pudrem lub przełożyć nadzieniem. Ja, żeby było jeszcze bardziej orzechowo, przekładałam nadzieniem orzechowym :) Wyszły pyszne :)
Naleśniki orzechowe z orzechowym nadzieniem
Na ok 6 naleśników
- 3/4 szklanki pszennej mąki razowej
- szklanka maślanki
- łyżka miodu
- pół łyżeczki sody
- jajo
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 4 łyżki zmielonych orzechów włoskich lub laskowych
nadzienie:
- 10 dag orzechów włoskich
- ok.1/2 szklanki mleka
- 1 torebka cukru waniliowego
polewa:
- 1/3 tabliczki czekolady
- łyżka masła
- troszkę mleka
Do roztrzepanego jaja dodawać kolejno wszystkie składniki naleśników (orzechy na końcu) i, cały czas mieszając, wyrobić gładkie ciasto. Usmażyć na rozgrzanej patelni z kroplą oleju lub bez tłuszczu.
Przygotować nadzienie: zagotować z mlekiem cukier waniliowy, dodać orzechy i gotować aż masa zgęstnieje.
Przygotować polewę: w kąpieli wodnej rozpuścić składniki.
Na każdego naleśnika nałożyć nadzienie, złożyć 2 razy, polać polewą i przyozdobić orzechami.
Smacznego :)


Pyszne kruchutkie orzechowe ciasteczka z kawałkami czekolady
- to moja propozycja na orzechowy tydzień :)
Ciasteczka są pyszne od razu po upieczeniu ale też można je przechowywać w puszce i nie tracą nic na smaku. Polecam!
Ciasteczka orzechowe z czekoladą
(wg przepisu Ruzi)
- 250 g maki
- 50 g maki ziemniaczanej
- 100 g cukru
- 1 paczuszka cukru waniliowego
- 100 g mielonych orzechow laskowych
- 150 g zimnego masla
- 2 jajka
- 1 tabliczki czekolady (moze byc mleczna albo gorzka)
W duzej misce wymieszac make, make ziemniaczana, cukier, cukier waniliowy i mielone orzechy, jedna czekolade zetrzec na tartce i tez wrzucic do mak, do mieszanki dodac maslo starte na grubych oczkach tartki (ja posiekałam nożem), i jajka. Wszystko wymieszac mikserem z koncowkami - haczykami, teraz ciasto zlepic rekami, uformowac kulke i wstawic na godzine do lodowki. po wyjeciu z lodowki rozgrzac piekarnik do 180 stopni, wylozyc blaszke papierem do pieczenia. Odrywac kawalki wielkosci duzego orzecha wloskiego i formowac kuleczki, splaszczyc je i ukladac na blasze, piec 15-20 min.
Smacznego :)


Cynamon to moja ulubiona przyprawa, uwielbiam wszystko co cynamonowe! Dlatego ta babeczka od razu przypadła mi do gustu :)
Ciasto cynamonowe na maślance
(wg przepisu ilka76)
- 2 1/4 szklanki mąki
- 1/2 łyżeczki soli
- 2 łyżeczki cynamonu
- 1/4 łyżeczki imbiru
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1,5 szklanki cukru (można dać mniej)
- 3/4 szklanki oleju
- 1 jajo
- 1 szklanka maślanki
- opcjonalnie 1 szklanka orzechów (posiekanych) i rodzynek
Wszystkie składniki wrzucić do miski i wymieszać. Ciasto włożyć do blaszki ok 9x13cm. Piec w 180 stopniach przez ok. 50 minut.
Smacznego :)


Jak zobaczyłam u Dorotus śliwkowe muffinki wiedziałam że muszę je wypróbować :) i nie żałuję, są pyszne :) zamiast posypać je cukrem po upieczeniu polukrowałam, polecam!
Muffinki śliwkowe
(wg przepisu Dorotus)
Na około 15 muffinek:
- 2 szklanki mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 2 jajka, roztrzepane
- 120 g drobnego cukru
- pół szklanki oleju
- 300 g kwaśnej śmietany lub jogurtu (użyłam jogurtu greckiego)
- 5 śliwek, pokrojonych na małe kawałki (u mnie duże śliwki, wielkości moreli)
Do posypania:
- 1/4 szklanki cukru demerara
W jednym naczyniu wymieszać składniki suche, w drugim mokre, połączyć razem, dodając na koniec śliwki.
Ciasto nałożyć do formy na muffinki, każdą muffinkę posypać cukrem demerara, piec około 25 minut w temperatutrze 190ºC. Poczekać chwilę zanim przestygną, potem wyciągać z formy. Studzić na kratce.
Smacznego :)


Ciasto to jest siostrą ciasta z czekoladową truflą . To coś dla miłośników białej czekolady - delikatny, mięciutki, czekoladowy biszkopcik z pyszną masą czekoladowo-sernikową.
Ciasto z białą truflą
(wg książki "Czekolada")
Biszkopcik:
- 2 jajka
- 4 łyżki cukru
- 5 i 1/2 łyżki stołowej mąki
- 50g stopionej białej czekolady
Masa truflowa:
- 300ml śmietanki kremówki
- 350g połamanej na cząstki białej czekolady
- 250g twarożku o gładkiej konsystencji
Ubić jajka z cukrem przez 10 min., następnie wsypać mąkę i wymieszać łyżką, wlać stopioną czekoladę i wymieszać. Przełożyć do tortownicy i piec ok 25 min. w temp 180 st. Chwilę ostudzić i wyjąć ciasto z tortownicy na kratkę do całkowitego wystygnięcia. Schłodzone ciasto przełożyć do tortownicy.
Zagotować w rondelku śmietankę ciągle mieszając, dodać kawałki czekolady i mieszać aż się rozpuszczą. Całkowicie wystudzić, dodać twarożek i dokładnie wymieszać. Ja w tym momencie dodałam 2 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w niewielkiej ilości wody, bo masa wydała mi się dośc rzadka. Wylać masę na ciasto i wstawić do lodówki na min. 2h.
Smacznego :)

